BETON DEKORACYJNY NA PODŁOGĘ I BETON DEKORACYJNY NA ŚCIANĘ

Beton dekoracyjny na podłogę a może beton dekoracyjny na ścianę – co to takiego? Wystarczy krótki research w autopodpowiedziach Google, aby się zorientować, że po „kafelkowych” latach 90. i 2000. beton dekoracyjny robi dziś furorę w prywatnych domach, mieszkaniach, siedzibach firm. Sama technologia wywodzi się z posadzek dla przemysłu (trwałość), a skoro tak, odpowiedzmy „małym” inwestorom, czym „się je” beton dekoracyjny. W prostej formie – pytania i odpowiedzi…

Beton dekoracyjny da się zrobić w mieszkaniu?

Beton dekoracyjny na podłogę i beton dekoracyjny na ścianę jak najbardziej da się wykonać w mieszkaniu, domu jednorodzinnym, a szerzej: na małej powierzchni. Przeszkodą nie jest ani stan deweloperski lokalu, czyli obecność wylewki – gdy deweloper przewidział kafle, dywan, albo parkiet. Ani nie jest przeszkodą nawet mikroskopijna powierzchnia lokalu. Betonem dekoracyjnym możemy sobie teoretycznie wykończyć nawet 30-metrową kawalerkę, choć w takim przypadku cena metra kwadratowego będzie wyższa. Dlaczego – o tym za chwilę.

Prefabrykat czy wylewany na miejscu?

Prefabrykowane płyty betonowe dekoracyjne (zwane też beton architektoniczny) są szeroko ogłaszane w Internecie – jest to rozwiązanie na ściany (widać takowe na fot. powyżej). Na podłogi polecamy beton przygotowywany na miejscu, na budowie. Jednak beton dekoracyjny na podłogę to trochę inny beton – wymagania co do trwałości, anty ścieralności, punktowe obciążenia dużo wyższe. Ponadto chcieliśmy przecież uniknąć spoin, fug, czyli podobieństwa do kafli – pozwoli nam na to wylewka mieszana na miejscu.

 Czy trwała i czy można myć?

Tak, podłoga z betonu dekoracyjnego jest trwała. Podobne wylewki stosuje się w przemyśle, gdzie stoją na nich często naprawdę ciężkie linie produkcyjne, czy regały, a ruch ludzi i wózka widłowego trwa 24h/dobę. Myć, jak najbardziej, też można. Nasz beton jest nienasiąkliwy. Wystepujące ew. w domu substancje chemiczne – na to beton podłogowy jest odporny, z jednym zastrzeżeniem – jeśli go polejemy czymś barwiącym – plama może zostać, choć nie musi – przynajmniej w przypadku najpopularniejszej, gładkiej wersji – to zależy, czy powlekliśmy posadzkę preparatem zapobiegającym plamieniu.